przerwa – przystanek Doha

Ci którzy znają mnie i współ – kompana podróży wiedzą, że zawsze wszystko jest „na czas i w punkt” dopięte, było i tak tym razem oczywiście, lecz najważniejsze iż w samolocie tym co trzeba, byliśmy na czas.

Lot upłyną mi w towarzystwie J. Lennona – gorąco polecam _ POSŁUCHAĆ tego koncertu bo jest naprawdę przyjemny dla ucha.

Aktualnie mamy 7 godzinną przerwę w podróży i koczujemy „leżankowej strefie” na terminalu w Doha, sen jest ode mnie daleki, lecz czuję że emocje zaczynają się troszkę wyciszać, więc może i mnie dopadnie zmęczenie.

Widok jest przepiękny bo na płytę lotniska, masę kolorowych światełek (dużoo dzielonych ;p)i startujące samoloty co chwilę dość blisko.

Za 6 godzin startujemy dalej, już docelowo do BKK.

20131015_013500 20131015_013006 20131015_034925 20131015_052446 20131015_052457

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *