Tulamben – nurkowanie na wraku.

O 6:00 pokój wypełnił dźwięk budzika, nie bardzo wiedziałam co się dzieje, przestawiłam go o 15 min licząc, że w magiczny sposób obudzę się już wyspana 😉 Niestety te 15 minut nie zdziałało cudów, ale myśl iż dziś nurkujemy sprawiła, że wstało mi się łatwiej. Obudziłam Halinkę i 15 minut później wspólnie z super nurkowym małżeństwem Kasią i Karolem, oraz Piotrem – naszym nurkowym przewodnikiem i współwłaścicielem Resortu Relax w Candidasie, gdzie nocowaliśmy tej nocy, zasiedliśmy do śniadania z widokiem na ocean 🙂
Na śniadanie była jajecznica – trzeba przyznać, że w małych wioskach na Bali jajka są takie jak od wesołej kury ;), do tego mangostany (moje nowe odkrycie i miłość do teh owocu od pierwszego kęsa), dragon frut (smoczy owoc), aromatyczne mandarynki z domowego drzewka i pyszna balijska kawa – mniammmm 🙂

Dziś w planie nurkowanie na wraku USS Liberty w Tulamben. Tulamben to mała miejscowość rybacka, oddalona od Candidasy ok 40 km, czyli szacowany czas przejazdu ok 1 godziny. Ruszyliśmy po drodze rozpościerały się urokliwe widoki, a przede wszystkim świetnie widoczny dzięki, małej wilgotności powietrza najwyższy szczyt na Bali czyli wulkan Agung (3031 m n.p.m.), który czuwa nad wyspą, nie mogliśmy przejechać, nie zatrzymując na pamiątkowe zdjęcie z takim widokiem 🙂

Podczas drogi Piotr opowiedział nam o historii wraku USS Liberty.
11 stycznia 1942 roku, aliancki okręt transportowy z zapasem broni, został storpedowany przez Japońską łódź podwodną, u wybrzeży Lomboku, tam został wzięty na hol przez amerykańskie niszczyciele w kierunku portu w Singaraji na Bali. Na około 70 km, przed osiągnięciem celu, okazało się że USS Liberty zatonie dlatego został zacumowany na najbliższej plaży właśnie w Tulamben. Ładunek został rozładowany, a statek pozostał na plaży do 1963 roku, kiedy to w wyniku erupcji wulkanu Agung został zepchnięty do wody. Wówczas kadłub przełamał się na dwie części, a wrak spoczął na prawej burcie. W chwili obecnej spoczywa równolegle do brzegu w odległości ok 50 metrów, na stromym zboczu, w najgłębszym punkcie ma 30 metrów, a najpłytszym 5 metrów. Całość wraku porośnięta jest rafą koralową, oraz zamieszkują go różnokolorowe ryby. Oto mapa wraku, pożyczona ze strony balidivingcenter.co.cc:

liberty

Kiedy dotarliśmy na miejsce, czekały już na nas przygotowane butle z powietrzem, zatem zaczęliśmy się stroić do pierwszego zejścia, które odbywało się z brzegu.

W swoim dotychczasowym doświadczeniu nurkowym, wejścia do wody obywały się z łodzi, a tu taka nowość, ubierasz się i w całym ekwipunku z płetwami w ręku wchodzisz do wody. Pośród tych pędzących do brzegu fal, stoję ja trzymam Halinkę za rękę i ubieram płetwy, i już wiem, że to nie będzie mój ulubiony sposób wchodzenia do wody 😉 ale to jest nie ważne, za chwilę zanurzę się i przeniosę do podwodnego świata. Nurkuje się dwójkami, jak uczą na kursie PADI, więc moim kompanem nurkowym jest Halinka.

Zanurzamy się i nastaje ten cudownym moment, kiedy słyszę swój oddech i widzę podwodne żyjątka, które mnie fascynują za każdym razem jeszcze bardziej. Pływamy i podziwiamy to co dzieje się dookoła, rafa koralowa jest młoda i nie jest tak wielobarwna, jak ta którą oglądałam na Filipinach, ale za to ilość ryb i rybeczek, które tam mieszkają jest powalająca. Dzięki uprzejmości Kasi Karola i Piotra mogę Wam pokazać co mieszka pod taflą wody w Tulamben:

Po pierwszym nurkowaniu mieliśmy przerwę godzinę, więc był czas na coś do jedzenia, a później drugie nurkowanie, niestety podczas tego mieliśmy małe przygody i moje nurkowanie skończył się po 15 minutach, ale zupełnie się tym nie przejmuje ponieważ, wiem że chce wrócić do Indonezji na stricte nurkowy trip 🙂

Spakowaliśmy cały nasz majdan i ruszyliśmy w stronę Candidasy, gdzie udaliśmy się na obiad do Warung Lima (tj. pięć), a następnie na kolejna noc do Relax Beach Resort. Warto wspomnieć o tym miejscu szerzej, ponieważ jest to odnowiony resort prowadzony przez Piotra i Marka, gdzie są piękne nowoczesne odnowione domki przy samej plaży wraz z basenem, w otoczeniu zieleni i rozśpiewanych ptaków. O to kilka fotek z tego miejsca:

Serdeczne podziękowania kieruje w stronę Piotra, za ten wspaniały nurkowy dzień, za wskazówki nurkowe oraz za gościnę w resorcie, a także Kasi i Karolowi, za dzielenie się wiedzą i doświadczeniem nurkowym, co jest dla mnie bardzo ale to bardzo cenne bo chce dalej rozwijać się w tym kierunku – DZIĘKUJE KOCHANI!!!! 🙂 🙂 🙂

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *