Moc ukryta w ziarnach kakaowca.

Przemierzając azjatyckie zakątki, odkrywam coraz więcej niezwykłej mocy ukrytej w tym co daje na Matka Ziemia.
Nauczyłam się już akceptować to, że jeżeli coś jest nie dostępne w danym klimacie np. buraki czy kasze, to dzieję się tak dlatego, że mają właściwości rozgrzewając i w upale 40 stopniowym w dużej wilgotności powietrze jest to nie wskazane dla organizmu.

Dziś skupię się na surowych ziarnach kakaowca, które w Polsce kosztują krocie, a tutaj na Filipinach dostępne są za grosze, a ich właściwości nie zależnie od szerokości geograficznej wszędzie są takie same.

Nazywane bywają „pokarmem bogów” lub „złotem Azteków”. Przyjechały z Ameryki Południowej do Europy za pomocą Krzysztofa Kolumba. Choć czekolada nie jest naszym sprzymierzeniem, jej podstawowy składnik jakim są ziarna kakaowca jak najbardziej tak!

Surowe ziarna kakaowca zawierają obszerną liczbę korzyści dla organizmu:

  • Duże ilości antyoksydantów, które chronią przed wolnymi rodnikami, czyli opóźniają proces starzenie się komórek oraz przed nowotworami.
  • Są świetnym źródłem naturalnego magnezu – już 6 ziaren zaspokaja dzienne zapotrzebowanie!
  • Zwierają również: żelazo, chrom, cynk, potas, wit C, oraz kwasy Omega 6
  • Kakao poprawia trawienie oraz zmniejsza apetyt.
  • Obniża poziom stresu.
  • Są afrodyzjakiem, a co za tam idzie zwiększają ochotę na seks 🙂

Choć są gorzkie w smaku to przykładowo po dodaniu ich do koktajlu z bananem i mleczkiem kokosowym smakują obłędnie, a takie śniadanie w gorący leni dzień, jest pożywne i lekko strawne.

Na zdrowie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *