Na pełnej Jarli Virgin Island – BDC do końca!

Ostatnie dwa tygodnie spędziliśmy na Batayanie, gdzie urzęduje „Polska legenda” Filipin czyli Michał Grochu. Moje słowa nie są przesadzone, bo po wpisaniu w wyszukiwarkę Google, fraz związanych z Filipinami jego blog BreakDaCycle jest na pierwszym miejscu. Nic dziwnego jest jednym z pierwszych Polaków, który osiedlił się tutaj 7 lat temu i do dziś każdy „nowy przybyły” rodak chcący ułożyć sobie życie na tych wspaniałych rajskich wyspach, przychodzi do niego po radę – Grochu wujek Dobra Rada 😉

Marikaban w którym żyje Michał, to spokojna wioska filipińska, gdzie życie toczy się leniwie, a wszystko dzieje się w najodpowiedniejszym z momentów. Choć podczas naszego pobytu, ciężko mi było zrozumieć dlaczego ktoś się na coś umówił i tego nie zrobił, to tutaj jest to normą. Złota zasada filipiny „My mamy zegarki i kalendarze, a Oni mają czas” 😀

Rodzina Grocha składa się z pięknej, ciepłej i uroczej żony Den Den i trójki wspaniałych dzieci. Michał żyje tu spokojnie po za sezonem, oddając się medycynie naturalnie oraz aktywności fizycznej, zaś w sezonie niejednokrotnie szaleńczym zabawą ze swoim gośćmi urozmaicając, czas na Bantayanie różnymi atrakcjami jakie oferuje ta wyspa, zakrapianymi lokalnym trunkiem Beer na Beer lub Emperadorem 🙂

Po raz drugi jak tu jesteśmy trafiamy na czas po za sezonem, co nas cieszy bo jest spokojnie 🙂 Zeszłoroczna wizyta na święta Wielkanocne u Grocha, była niedługo po Yoladzie, czyli najsilniejszym w historii świata tajfunie. Zastaliśmy wówczas wyspę, która w opłakanym stanie podnoszącą się po tej tragedii. 16 miesięcy później docieramy ponownie i mamy obraz wyspy odbudowanej w niemalże 98% – to piękne widzieć radosnych ludzi i zieleń wypełniającą wyspę.

W czasie naszej 16 miesięcznej nieobecności na Bantayanie, Rodzina Groszka powiększyła się o dwóch Janków 🙂 czyli o synka, który urodził się miesiąc temu oraz wspaniałą nową łódź o tej samej nazwie, którą mieliśmy okazje w licznym polskim składzie popłynąć na pełnej Jarli na wyspę Virgin Island, w jeden z sierpniowych słonecznych i leniwych dni.

Virgin Island to wyspa oddalona ok 30-45 min od Bantayanu, w zależności czy morze jest wzburzone czy nie.
Wyspa jest urokliwa, biały piasek, zielone palmy, turkusowa woda i kolorowe muszle, cisza i spokój.

Nie ma co pisać więcej to trzeba zobaczyć! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *