„Po prostu spakuj się w plecak i wyrusz w drogę :)!” – Rozmówki z Martą Komosą

Poznałyśmy się na niedzielnym brunchu w Casa d’Angelo w Denpasar, moja imienniczka znad Wisły czyli Marta z Warszawy. Ma 32 lata i od prawie 3 lat mieszka na wyspie Bali, rozwijając się, siejąc miłość dookoła siebie, stawiając kolejne kroki na przód.

Czym zajmujesz się na co dzień?

Nie pracuję „na etacie”, więc każdy mój dzień wygląda trochę inaczej. Codziennie medytuję, patrzę na palmy, które rosną przed moim domem :), spędzam czas z moimi ukochanymi zwierzakami i robię coś dla rozwoju mojego ducha.

Patrzenie na palmy z czasem powszednieje, co robisz by tak się nie stało?

Jestem zaangażowana w kilka projektów – przez 6 miesięcy w roku koordynuje organizacje największego festiwalu na Bali – Bali Spirit Festival. Promuje także picie wody zasadowej, której właściwości lecznicze odkryłam tu w Azji, a ostatnio zaczęłam praktykować uzdrawianie i to jest kierunek, w którym się rozwijam.

10409103_10205464881596678_2890423291066567907_n

Mieszkasz prawie trzy lata na Bali, skąd pomysł na tę wyspę?

Kiedy zdecydowałam, że chcę znowu wyjechać z Polski na dłużej (wcześniej mieszkałam już w kilku krajach Europy Zachodniej), pomyślałam, że tym razem będzie to Azja. Pomysł na Bali przyszedł do mnie z kilku źródeł, z opowieści znajomych, z moich poszukiwań, książka „Jedz, módl się, kochaj” też zrobiła swoje, nie będę ukrywać :).
Moja intuicja podpowiadała mi, że to będzie dla mnie dobre miejsce na kilka lat. Bardzo szybko okazało się, że tak właśnie jest.

Szczególna miłością darzysz Ubud, co ono ma w sobie, że się wyróżnia na tle innych?

Ubud to stolica balijskiej kultury, sztuki, duchowości. Żyje tu bardzo dynamiczna społeczność międzynarodowa, której celem jest samorozwój, rozwój duchowy, uprawianie jogi, propagowanie zdrowego i holistycznego trybu życia.
Poznaje tu mnóstwo inspirujących ludzi z całego świata, poszerzam horyzonty. Mam dostęp do wiedzy i praktyki z obszarów, które mnie bardzo interesują, a które nie są tak łatwo dostępne w Europie. Mówię tu szczególnie o różnych metodach uzdrawiania i pogłębiania kontaktu z samym sobą. Dodatkowo Ubud położone jest wśród pól ryżowych, które uwielbiam i których widok nigdy mi się nie znudzi 🙂

Powiedziałaś że praktykujesz uzdrawianie,  powiedz co to jest, jak działa i co daje innym?

Zawsze zajmowałam się pewną formą pomocy innym, w Polsce odbywało się to poprzez działanie w organizacjach pozarządowych. Od dawna interesowałam się też pracą nad sobą. Będąc na Bali, doświadczam bardzo głębokiego procesu samo-uzdrowienia, pogłębiam świadomość siebie i tego jak silnie oddziałują na siebie wzajemnie dusza, umysł i ciało. W rezultacie moich doświadczeń, odkryłam w sobie nowe talenty i potrzebę dzielenia się nimi z innymi. Obecnie zgłębiam kilka metod uzdrawiania i pracy z ciałem, umysłem i duszą.

11692544_10205969731097600_6208252623196910449_n Jestem już certyfikowanym praktykiem Theta Healing, metody, która pozwala uzdrawiać i dokonywać dużych zmian w życiu, dzięki zmianie ograniczających przekonań, tkwiących w naszej podświadomości. Podświadomość determinuje w dużej mierze myśli, a myśli tworzą naszą rzeczywistość. Ludzie chorują, ponieważ chcą być chorzy, choć najczęściej nie są świadomi jakie przekonania wywołują i utrzymują stan choroby.

Metoda Theta pomaga nie tylko leczyć fizyczne dolegliwości, lecz przede wszystkim dokonywać zmian w życiu, aby czuć się bardziej spełnionym i szczęśliwym. Bycie świadkiem takich zmian u innych daje mi mnóstwo radości i poczucia sensu tego, co robię.

Czy te sesje można zrobić tylko twarzą w twarz?

Nie! W dzisiejszych czas, możemy pracować z ludźmi z różnych zakątków świata, wystarczy internet lub telefon. Jeśli np. ktoś z Warszawy jest zainteresowany sesją Theta Healing, bo jest gotowy dokonać zmian swoich podświadomych przekonań, może napisać do mnie maila na adres: marta.m.komosa@gmail.com i wówczas umówimy się na sesję online. Sesja trwa ok 1-1.15h i kosztuje 150 zł. Zainteresowanym prześlę opinie osób, z którymi już pracowałam :).

Przebywasz od kilku lat po za granicami Polski, co to zmieniło w Twoim życiu?

Każdy wyjazd i podróżowanie to jest okazja do poszerzania horyzontów, nauki nowych umiejętności, otwierania się na różnorodność i bogactwo, we wszystkich obszarach. Poznawać różnice kulturowe, uczyć się innych punktów widzenia, ale także odkrywać to, co nas łączy. Mieszkanie na Bali daje mi możliwość zgłębiania zarówno kultury azjatyckiej, jak i okazje do poznawania bardzo wielu inspirujących ludzi z całego świata. Zdobywam nowe umiejętności i żyję dużo bardziej w zgodzie ze sobą.

Czego nauczyłaś się od Balijczyków, jakich nowych nawyków nabrałaś będąc tutaj?

Balijczycy są niesamowitym przykładem na całkowite zintegrowanie duchowości z kulturą i codziennością. Życie przy nich uczy naturalności duchowości. Poza tym są niebywale zżytą nacją, mieszkają w rodzinnych osiedlach, wszystko robią wspólnie, od poziomu rodziny, przez wioskę i gminę. Można się od nich uczyć solidarności i współdziałania.
Na pewno nauczyłam się tu też świetnie jeździć na skuterze w zwariowanym, azjatyckim ruchu :).

Marta, co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?

Kochać – siebie i innych i być kochana 🙂 Czuć bliskość z Bogiem. Odkrywać talenty, powołanie i dzielić się nimi z innymi. Umieć wybierać Miłość zamiast strachu. Żyć w zgodzie ze sobą i światem. Budować głębokie, prawdziwe relacje. Rozwijać się. Realizować marzenia. Umieć po prostu być

10680050_10152843082965470_3420683919474312923_o

Co powiedziałabyś swoim rówieśnikom, kobietom, myślącym o wyjeździe do Azji, które mają obawy i lęki, nie wiedzą jak zacząć?

Azja jest generalnie bezpieczna dla samotnie podróżujących kobiet. Jeśli nie masz doświadczenia, zacznij od bardziej turystycznych regionów, jak Tajlandia, czy właśnie Bali. Couchsurfing to dobry sposób na darmowe noclegi i poznawanie ludzi. Generalnie, podróżując sama, poznasz więcej ludzi, niż podróżując z kimś. Bądź rozsądna, ale nie boj się. Ufaj swojej intuicji. Bez względu na to, czy to będzie miesięczna podróż czy przeprowadzka na wiele lat, jestem pewna, że lepiej spróbować niż żałować, że się nie spróbowało.

Jeśli chciałabyś zostać gdzieś na dłużej, najlepiej znajdź sposób na zarabianie pieniędzy online, bo w Azji trudno o pozwolenie na prace i dłuższy legalny pobyt.

Na początek po prostu spakuj się w plecak, kup ubezpieczenie i wyrusz w drogę 🙂

Jakie są Twoje plany i marzenia na przyszłość?

Moje plany to rozwijać się, szczególnie duchowo i w obszarze uzdrawiania i wspierania rozwoju innych. Chcę pomagać głównie kobietom, łączyć się z ich potencjałem, kobiecością, wewnętrzną siłą i pięknem. Chcę dalej podróżować po świecie, uczyć się od innych i dzielić moimi talentami. W przyszłym roku planuję opuścić Bali i albo wrócić do Polski na jakiś czas, albo pojechać w nowe miejsce. Czuję potrzebę dzielenia się tym, czego się na Bali nauczyłam. Marzę także o stworzeniu głębokiej, szczęśliwej relacji z pokrewną mi dusza. I o tym, żeby moje doświadczenia zainspirowały innych:).

Marta tego Ci życzę z całego serca i trzymam mocno za Ciebie kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *