Na żaglach dookoła Boracay

Boracay położony jest w części grupy wysp Vissaya, między wyspą Panay a Mindoro, oblany Morzem Filipińskim i Sibuyan.
Wyspa ma powierzchnię 10,32km² i najpiękniejszą biała plażę (dł. 4km) i turkusową wodę jaką dotychczas widziałam na Filipinach.
Boracay jest niczym Goa dla Indii, a mieszkańcy tego kraju marzą o tym by spędzić tutaj urlop 🙂 Zatem i My chcieliśmy tam spędzić choć chwilkę i mieć opinię na ten temat.

Na Boracay można dostać się łódką z miejscowości Caticlan, gdzie znajdują się dwa porty łódkowe – jeden to Taboon (tańszy ok. 100 php/os.), a drugi CaticlanJet Port (ok 220 php/os.). Oczywiście wybraliśmy rozwiązanie tańsze i już po ok 20 minutach byliśmy na miejsc 🙂
Na miejscu wszystko jest dobrze zorganizowane pod turystę z klasą tzn z kasą 😉 hihi  Nie lubimy wydawać kasy bez sensu i jeśli możemy jechać transportem publicznym za 20 php/os, to wolimy tak niż ten samo odcinek za 200 peso 🙂 Więc po zrobieniu rozeznania, podjechaliśmy sobie trycyklem za 20 php/os, później kawałeczek z buta do plaży i na poszukiwanie hotelu Austria Pension House, który znalazłam na agodzie – dobra cena, fajny standard i w pierwszej linii przy morzu. Bardzo spoko miejsce z bardzo komunikatywnymi i pomocnymi właścicielami, spędziliśmy tam cały pobyt, rekomenduję 🙂

Wracając do samej wyspy Boracay, jest ona bogata w ofertę aktywnego wypoczynku od nurkowania, lekcji kite surfingu, surfingu, kursu na bycie syrenką oraz właśnie żeglowania dookoła wyspy 🙂 Mimo, że wyspa ma 10 km² wielkości nie idzie się tutaj nudzi, można stale coś robić!

Żeglowanie dookoła wyspy stało się naszym celem, chcieliśmy bardzo popłynąć na wycieczkę prywatną łódką, zrobić dwa surklowania  i to wszystko w dwie godziny, za cenę przystępną dla naszego budżetu – regularna cena to między 1700 – 2000 php – ja podróżuje z najlepszym handlowcem i negocjatorem cen czyli Halinką, dlatego my  zapłaciliśmy 1000 php – Jest najlepszy co?! 🙂

Rano zabraliśmy sprzęt do podglądania podwodnego świata, bluzki z długim rękawem (do snurkowania je zakładamy, żeby słońce nas nie po spalało a meduzy nie poparzyły)i dobre humory i ruszyliśmy w stronę tych pięknych żaglówek z wielkimi niebieskim żaglami 🙂
Na miejscu piątki, kaska i płyniemy. Jest trochę pochmurno, i jestem nie pocieszona, że zdjęcia będą słabe, ale w rezultacie okazuje, że taka pogoda jest najlepsza dla nas, bo inaczej spłonęliśmy w pełnym słońcu na tej wodzie 😉 hihi

Nasza załoga składała się z dwóch filipińczyków, z poczuciem humoru cały rej więc było wesoło.Podwodny świat hmmm no nie był najpiękniejszym jaki widziałam, ale dowiedziałam się ostatnio, że na całym świecie jest problem z tym, że rafa koralowa bieleje, ma to związek ze zmianami temperatury wody. Na szczęście ryby trzymają kolory i są ciekawskie – podpływają przyglądają się, to jest super 🙂

Żagle na Boracay uważam za super atrakcje, ten dzień był pełne pozytywnych wrażeń i zabawy, zobaczcie sami jak było 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *