Sri Lanka Baby! Na straganie w dzień targowy.

Zaraz po przylocie na Sri Lankę, kiedy wydostaliśmy się z lotniska do centrum miasta Colombo. Pierwsze kroki skierowaliśmy na market Peta, zaraz przy dworcu autobusowym! To było istne szaleństwo!
Na Sri lance, ze względu na jej zróżnicowany klimat dostępne są warzywa i owoce, które są bardzo drogie lub zupełnie po z zasięgiem w pozostały częściach Azji.
Do takich należą miedzy innymi moje ukochane BRAKI! Tak wiem, możesz pomyśleć sobie! Pogięło laskę, jest w Azji i pisze o burak, które można kupić w każdym zieleniaku w Polandii. Owszem można, ale po dwóch latach naprawdę się tęskni za takimi rzeczami jak kapusta kiszona (kimczi to nie to samo), buraki, brukselka, kalafior itd.

Dość o mnie i o burakach – jak mówią ciągnie swój do swego 😉 Oto kilka zdjęć z tego zakupowe szaleństwa.
Wyszliśmy stamtąd obładowani dwoma dużymi torbami warzyw i owoców i wydaliśmy nie całe 20 zł 🙂
Także tego, jak po zakupy tylko do zieleniaka na Sri Lankę 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *