Zmiana kontynentu. Zmiana priorytetów.

Zacznę tak trochę od końca 😉 Kiedy rozpoczynałam swoją podróż w październiku 2013 roku, myślałam, że wrócę do Polski za 3-4 miesiące. Wówczas też temat USA był dla mnie tak odległy, że nie zaaplikowałam o wizę. Po prostu tego nie czułam.

Kiedy zrodziła się myśl o wyjeździe i kiedy za chwilę pakowałam plecak, a podniecenie mieszało się ze strachem, miała konkretny plan po co chce wyjechać. Wjechałam by poznać nowe kraje, by poznawać nowe smaki, zapachy i ludzi, by odnaleźć kawałki siebie i by poznać siebie. Ruszyłam też po to by przestać zajmować się innymi i zająć się sobą, by zrobić fantastyczne zdjęcia i po powrocie do Polski zrobić z nich wystawę w mojej kawiarni. Niezły plan co 😉 ??

Życie trochę go zweryfikowało i pokazało że nie wszystko dobrze przemyślałam i leciałam za iluzją.
I tak np już teraz wiem, że do Polski nie bardzo chce wracać a także wiem nie chce otwierać kawiarni, ale wystawę zdjęć bardzo chętnie gdzieś zrobię 😉 Dziś też wiem, że od siebie nie da się uciec i dziś też wiem, ze wyjazd z kolegą w podróż dookoła świata to nie jest najlepszy pomysł na to by poznać siebie. Wiem też, że wszystko co chce robić jestem w stanie wykreować, bo jestem Twórcą mojego życia!
I wiecie co nie wiedziałabym tego wszystkiego, gdybym nie ruszyła, gdyby nie doświadczała, gdybym nie popełniła błędów i nie odniosła sukcesów. Inni mogliby mi opowiadać, a ja dopóki sama nie poczuję, dopóki nie wsadzę przysłowiowego palca w ogień nie będę wiedzieć że się oparzę 🙂

Dlatego przyszedł czas na nowy rozdział w mojej podróży. Przyszedł czas na to bym zrobiła to co było fundamentem mojej podróży – poznała siebie, odnalazła swoje kawałki i w końcu zrobiła gdzieś z tego fajną wystawę zdjęć 😉

Zaczynam nowy etap Duczi w Drodze – odcinek w USA – Me, Myself & I 🙂 hihi planuję dzielić się z Wami tym regularnie – ale nie obiecuje bo różnie mi to wychodziło do tej pory 😉

I wiecie co jeśli zastanawiacie się jak ona to robi, albo czy Wy też tak możecie – odpowiedz jest taka – Ona robi to tak samo ja setki innych podróżujących osób i Wy też tak możecie – jeśli to jest faktycznie Wasze pragnienie 🙂

Ściskam Was mocno ze słonecznej Californii i zapraszam na nowe odcinki Duczi w Drodze 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *