Kuchnia. Warzywa z odzysku.

Kiedy odwiedziłam Asię i Artura w Landers. Zostałam oczarowana tym co oni mają porozstawiane po parapetach i szafkach w kuchni. Wszędzie kiełkujące, pączkujące, puszczające korzonki warzywa. Pomyślałam sobie wtedy że to bardzo ekonomiczne i fajne, zostawić sobie resztki, końcówki, dupki żeby móc mieć za jakiś czas swoje nowe. Jak też pomyślałam tak też uczyniłam. Dzielę się z tobą swoim doświadczeniem i zachęcam do takiego działania.
Co do tego potrzebujesz:

  • słoik lub szklankę;
  • wodę;
  • dupkę od warzywa  np.seler, sałata rzymska, pestka z awokado, czy końcówka o szczypiorku, łodyżka z bazylii;
  • cierpliwość 🙂

Po paru dniach, pokazują się pierwsze nowe pędy, a po kilku tygodnia, pełne i silne nowe warzywa.
W przypadku awokado należy wykazać się ogromną cierpliwością – ok 2 miesięcy zajmuje mu wyposzczenie 3 korzonków i listków – warto czekać 🙂 Gwarantuję dobrą zabawę i ogromną radość z tego doświadczenia z naturą w małego ogrodnika 🙂

Moje efekty 🙂

IMG_4813 (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *