CA. Big Sur

Poranek w Santa Cruze mnie powitał dość kapryśną i mglistą pogodą. Dlatego zebrałam swój „tabor” obwoźny i ruszyłam w kierunku naturalnie pięknego regionu znanego jako Big Sur.

Region Big Sur, zdecydowanie olśniewa i czaruje swoimi widokami. Na jednym z moich przystanków, rozmawiałam z osobami które się również tam zatrzymały i doszliśmy do zgodnego wniosku, że to niebezpieczny odcinek drogi. Dlaczego?
Ponieważ jest tak pięknie, że ciężko skupić się na prowadzeniu auta i człowiek stale chce oglądać takie o to malownicze widoczki 😉

Nazwa Big Sur pochodzi z języka hiszpańskiego i związana jest z miejscem położenia tego regiony, w wolnym tłumaczeniu znaczy Wielki Kraj Południa.
Droga stanowa numer 1 przechodząca przez ten region, jest wyjątkowo urokliwa. To na tym odcinku znajduje się jedne z 33 mostów o nazwie Bixby Creek, który został wpisany na listę na regionalny zasobów USA.

Rejon ten jest mało zaludniony. Zamieszkują  go głównie artyści, pisarze i ludzie zamożni, a także dawni hipisi, którzy wiodą tutaj beztroskie życie w stałej zgodzie z naturą.
Region ten ze względu na swoje naturalne piękno, jest związany głównie z turystką. To właśnie tutaj obywatele, na weekendy i urlopy, wybierają się ze swoimi rodzinami, na pola namiotowe czy do tak zwany cabin (czyli domków letniskowych). Spędzając aktywnie czas w parku narodowym lub nad brzegiem Oceanu Spokojnego, z dala od miejskiego gwaru i zgiełku.

Rejon ten urzekł mnie i oczarował. Otwartość ludzi, piękno natury i pogoda, wypłynęły zdecydowanie na wysokie notowania Big Sur w moim wewnętrznym rankingu 🙂 Z przyjemnością wrócę tutaj na dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *