CA. Santa Cruze

Zostawiłam chłopaków i ruszyłam w wymarzoną samotna podróż wzdłuż wybrzeża Kalifornii.
Odcinek trasy z San Francisco do Santa Cruzy to 77mil/123km, jadąc urokliwą starą autostradą numer jeden, zajmuje to trochę dłużej niż mówi Google, bo po drodze co chwilę jest coś co chciałam uwiecznić na zdjęciach.

Latarnia Morska Pigeon Point (lighthouse)

Jak mówią o tym miejscu mieszkańcy, jest to symbol krajobrazu tego wybrzeża i oddaje on ducha Kalifornii.
Pigone Lighthouse został wybudowany w 1871 roku, i jest nawyższą na zachodnim wybrzeżu latarnią ma 115 stóp/35 metrów.
Prezentuje się pięknie, w swoim nowo angielskim stylu, zdobiąc zbocze klifu, a także wskazując drogę żaglówką i innym obiektom pływającym obecnym na wodach oceanu.
Dostęp do niej jest bardzo łatwo z HYW 1, dlatego można spotkać tam wielu turystów.

O to kilka zdjęć:

Santa Cruze 

Jest to urocze nadmorskie miasteczko, które dla mnie jest bliźniaczo podobne do odcinka między Cottesloe a Fremantel w Australii Zachodniej. Dlatego czułam się tam trochę jak w domu. Surferzy, hipisi, wypoczywający obywatele i rowerzyści a w nich ja. Kiedy tylko dotarłam na miejsce, porzuciłam auto i wyciągnęłam rower by eksplorować, wzięłam ze sobą tylko telefon więc mam dosłownie kilka zdjęć.

W Santa Cruze, poznałam bardzo wielu bezdomnych, byłych hipisów, zupełnie nie groźny, bardzo otwartych i przyjacielskich, z fajny podejściem do tego wszystko czego doświadczyli.  Doświadczenie to spowodowało, że nabrałam jeszcze większego szacunku do to tych ludzi.
Santa Cruze, leży na zatoką Monterey, a okres w którym ja się tam wybrałam to lipiec, dlatego następnego dnia powitała mnie zimna mgła i deszcz. Spakowałam rzeczy i ruszyłam dalej – kierunek Big Sur 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *