Chorwacja.Radość z odkrywania Dalamcji

„Mówili jedź do Chorwacji”, a ja na nich patrzyłam i z pograda w głosie mówiłam, a może odrazu mnie wyślijscie autokarem na Złote Piaski do Bułagarii 😉
Tak nie koniecznie przyjaźnie, zaczęła się moja przygoda z tym pięknym rejonem Europy.

Na szczęście poszłam po rozum do głowy i po krótkie weryfikacji i poszerzeniu swoich jak się okazało wąskich horyzontów, wróciłam do nich i powiedziałam „no mieliście racje naprawdę pięknie” 🙂
Dziś mogę się przyznać iż Chorwacja jest zdecydowanie moim największym okryciem tego roku.
Okazuje się że tuż pod nosem znajduje się tak ciekawy zarówno historycznie, krajobrazowo no i kulinarnie (co bardzo mnie cieszy ;)).

Wyjazd postanowiliśmy zogranizować we własnym zakresie. Okazało się to oczywiscie bardzo dobrym pomysłem, choć wymagało troszkę dobrej organizacji związanej z pakowaniem.
Korzystając z wyszukiwarki lotów SkyScaner wyszukałam tanie bilety do Splitu, realizowane przez linie lotnicze Wizzari.
Wylot co prawda był z lotniska w Katowicach (Pyrzowice), zaś bagaż podręczny  jaki można było ze sobą zabrać miał wymiary wyjątkowo małe – 25x42x32. Ale jak nie My to kto, nie takei rzeczy się robiło! 😀

Za pomoca serwisu Aribnb udało sie wyszukać, piękny apartament blisko starego miasta w Splicie. Właściel wraz ze swoją żoną okazali się bardzo pomocni i gościnni. Mieszkanie które nam udostępnili było naprawdę piękne, a samochód sprawny i wygodny do podróżowania po dalamacji.
Dla wszytskich którzy chcieliby skorzytsać z tego rekomendowanego miejsca podaję [link] do mieszkania.

Nasz pobyt w kaju rakiji, oliwek i owoców morza, trwał od niedzieli do niedzieli, bazę mieliśmy w Splicie, ale robiliśmy sobie wypady po okolic. W tm krótkim czasie odwiedzilśmy:
Park Narodowy Krka, Szybernik, Murter, Primostein, Klis, Makarską, Tucepi, Solin, Omnis.

Fakt naszej polskiej zielonej rośliności ciężko dorównać, ale ten kraj położony na skale ma swój jedyny i niepowtażalny urok a uśmiechnięci i gościnni Chorwacji, sprawiają że chce sie tam wracać.

W kolejnych wpisach, opisze po krótce kilka odwiedzonych miejsc.

Tym czasem chętnie poznam w komenatrzach Wasze doświadczenia z Chorwacją, co godnego polecenia lub po porstu fajnego dla Was widzieliście, doświadczyliście lub jedliście?

One Comment on “Chorwacja.Radość z odkrywania Dalamcji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *