Trochę inspiracji. A gdyby tak …

A gdyby tak po porstu, zamiast rzucać wszystko i wyjeżdżać, gdzieś na koniec świata, spróbować ułożyć swoje życie w taki sposób by podróż była częścią codzienności?

Od kiedy wróciłam do Polski po swojej 3 letniej podróży, codziennie uczę się jak twrzyć swoje życie, by budzić się codziennie rano i z radością witać kolejny dzień.
Nie powiem początki po powrocie – a była to jesień – nie były łatwe. Najtrudniej było przestawić się z wigotnego tropikalnego +35 do suchego kontynetalnego +10 stopni – zajęło mi to dłuższą chwilę.
Lecz z czasem zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego że „wiosna” to stan umysłu i że pogoda jest czymś na co nie mamy wpływu. Dałam jej spokój, akceptuję ją taką jaka jest i nie tracę energii na to by mówić o niej źle.

Wracają co początku mojego wpisu, pomyśl drogi Czytelniku:

Gdyby tak po prostu, zamiast rzucać wszystko, rezygnować z dotychczasowego życia
i wyjeżdżać gdzieś na koniec świata, spróbować ułożyć swoje życie w taki sposób by podróż była częścią codzienności?

Gdyby tak popatrzeć na siebie przez pryzmat możliwości a nie ograniczeń.
Gdyby tak powiedzieć kurcze ale fajnie, mogę to zrobić tak i tak i zwyczajnie zacząć to robić.

Poczuć radość i pasję z życia jakim się żyje, jakie się tworzy.
Takiego życia od którego nie chcesz wcale uciekać na koniec świata,
tylko chcesz je na ten koniec świata zabrać. Jak Wam się podoba taki pomysł?

Zostawiam temat tak otwarty i zachęcamy do rozmowy w komentarzach pod wpisem 🙂

Bardzo jestem ciekawa waszych opini na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *